Radni FOL są do Waszej dyspozycji praktycznie codziennie. Każdy może skontaktować się z radnym swojego okręgu i zgłosić swój problem lub pomysł. Pamiętajcie, że możecie skorzystać także z dyżurów radnych, które odbywają się co miesiąc, w różnych okręgach. W styczniu będziecie mogli spotkać się z następującymi radnymi FOL:
piątek, 2 grudnia 2016
poniedziałek, 21 listopada 2016
Wybory do Młodzieżowej Rady Miasta
To już czwarte wybory do lubońskiej MRM. Młodzież po raz kolejny wybierze swoich reprezentantów, którzy będą konsultować z Burmistrzem istotne dla młodych sprawy, a także mogą organizować wydarzenia, spotkania i imprezy.
Dla młodzieżowych radnych często jest to pierwsze zetknięcie z pracą w samorządzie, co pozwala zdobyć niesamowite doświadczenie i nauczyć się samodzielności i odpowiedzialności.
Zachęcamy kolejne osoby do startowania w wyborach, naprawdę warto!
Więcej informacji znajdziecie na stronie MRM Luboń
poniedziałek, 26 września 2016
Wakacje z Muszkieterami
W lipcu 2016, Stowarzyszenie Forum Obywatelskie Luboń było partnerem lokalnym Fundacji Muszkieterów przy organizacji akcji „Wakacje z Muszkieterami”. Troje dzieci, wskazanych przez FOL, uczestniczyło w koloniach zorganizowanych przez Fundację. Celem Akcji „Wakacje z Muszkieterami” było zorganizowanie wypoczynku dla niemal 1000 dzieci w wieku 8-12 lat z całej Polski, z rodzin niezamożnych, a także dzieci przebywających w ośrodkach opiekuńczych, które osiągnęły dobre wyniki w nauce. Inicjatywa Fundacji wspierana jest przez właścicieli lokalnych sklepów Intermarché i Bricomarché z całej Polski, dzięki którym akcja może być zorganizowana na tak dużą skalę. W lipcu, dzięki zaangażowaniu lubońskiego właściciela Intermarche, pana Macieja Misana, trójka lubońskich dzieci odpoczywała na 10-dniowych wakacjach w malowniczej górskiej miejscowości Murzasichle. Mamy nadzieję, że dzięki udanej współpracy z Fundacją Muszkieterów, w następnym roku kolejne dzieci z Lubonia również skorzystają z tej pięknej akcji.
poniedziałek, 1 sierpnia 2016
Powstanie Warszawskie - pamiętamy
Polska historia pełna jest ważnych dat, o których powinniśmy pamiętać i obchodzić je z godnością. Najważniejszy jest głos powstańców, którzy są dla nas bohaterami i jednocześnie mentorami. Mimo swojego wieku, pokazują nam na czym polega patriotyzm, a my wszyscy powinniśmy ich w tym naśladować.
Zdjęcie pochodzi z artykułu zamieszczonym na portalu polskasuwerenna.pl
- jest fotomontażem zdjęcia z powstania i współczesnej Warszawy
http://polskasuwerenna.pl/26_niezwyklych_zdjec_z_powstania_wkomponowanych_w_dzisiejsza_Warszawe,b-250
ŚDM w Luboniu
Światowe Dni Młodzieży już za nami. Cieszymy się, że mogliśmy gościć w naszym mieście młodzież z całego świata: z Portugalii, Francji, Węgier, Syrii, Wietnamu, Kenii, Tanzanii i Indii.
W ramach Programu MAGIS młodzież zdecydowała, że chcą uczestniczyć w pracy na rzecz społeczności, do której przyjechali. Tydzień został wypełniony zarówno pożytecznymi pracami, jak i chwilami relaksu.
Sprzątanie terenu wokół Stawu Edy
Budowanie altany w Senior-WIGOR
Pielenie skweru Sąsiedzkie Tulipany
A po pracy... odpoczynek i integracja z seniorami. :)
środa, 27 kwietnia 2016
Dyżur Radnego Pawła Wolniewicza
Zapraszam Państwa na mój najbliższy dyżur w poniedziałek,
19 września w godz. 16-18 w Gimnazjum nr 1 przy ul. Armii Poznań.
Stanisława Krawiec – portret 100-latki
2
kwietnia bieżącego roku Pani Stanisława obchodziła setne urodziny. Podczas
wizyty Burmistrz Małgorzaty Machalskiej, Przewodniczącej Rady Teresy Zygmanowskiej i Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego - zostały otwarte karty zanikającej już historii Lubonia i
jego mieszkańców. Dzięki bratu Pani Stanisławy, Panu Janowi Szajkowi, możemy
przedstawić Państwu historię tej rodziny.
Pani Stanisława Krawiec z domu Szajek, była
córką Marianny Marii (z domu Welzandt) i Tomasza Ignacego. Urodziła się 2
kwietnia 1916 roku we wsi Lasek, przy ulicy Polnej, w domu dziadków Stanisława
i Nepomucena Welzandt. Była to wiejska chałupa, kryta strzechą. Nieopodal
znajdował się ostatni w najbliższej okolicy wiatrak. Miejsce to odtworzyła na
swoim obrazie Gabriela Wojciech, malując serię obrazów z okazji 50-lecia
nadania praw miejskich Luboniowi.
W 1918 roku Marianna i Tomasz Szajkowie
wraz z dziećmi Stanisławem i Stanisławą przeprowadzili się do Lubonia i
zamieszkali na Kolonii Lubońskiej Fabryki Drożdży. Ojciec jeździł wozem konnym
i sprzedawał drożdże na terenie Poznania. W 1924 roku Stanisława rozpoczęła
naukę w Szkole Podstawowej (obecnie nr 3), którą ukończyła w 1932 roku. W tym
samym roku rozpoczęła naukę w Średniej Szkole Handlowej przy ul. Śniadeckich,
którą ukończyła w 1937 roku. Rodzina Stanisławy związana była z Lubońskim Klubem
Kajakowym. W latach 1936–1939 starszy brat Stanisławy był jednym z założycieli
klubu oraz z sukcesami uprawiał sport kajakowy. Po 1945 roku również młodsze
rodzeństwo uprawiało ten sport, odnosząc kolejne sukcesy. Siostra Stefania była
kilkakrotną mistrzynią Polski w tej dziedzinie.
Stanisława w latach 1937–1939 również
miała swój epizod związany z klubem. W sezonie letnim prowadziła na przystani
kajakowej kiosk ze słodyczami i napojami. W tamtych latach mieszkańcy Lubonia
chętnie spędzali wolny czas nad rzeką.
W okresie okupacji (1939-1945) Stanisława
pracowała w Lubońskiej Fabryce Drożdży. W latach 1946–1947 Stanisława aktywnie
uczestniczyła w Ogólnopolskiej Akcji Likwidacji Analfabetyzmu. W Luboniu
prowadzona ona była w budynku szkoły podstawowej.
W 1948 roku Stanisława wyszła za mąż za
sąsiada, wdowca Nicefora Krawca. Odtąd swoje życie poświęciła nowej rodzinie,
szczególnie dorastającym córkom Melanii i Wandzie. Po usamodzielnieniu się
córek Nicefora, Stanisława podjęła pracę w sklepie Społem w Poznaniu.
W 1957 roku Krawcowie przeprowadzili się z
Kolonii Fabryki Drożdży do budynku Lubońskich Zakładów Ziemniaczanych, wówczas
przy ul. Poznańskiej, aktualnie ul. Armii Poznań 64/1. Stanisława i Nicefor
dość wcześnie pomyśleli o zabezpieczeniu opieki. Spośród członków rodziny
wybrali Marię i Grzegorza. Grzegorz jest siostrzeńcem Stanisławy, synem
młodszej siostry Stefanii z domu Szajek.W 1994 roku zmarł mąż Nicefor. Od 1945
roku aż do przejścia na emeryturę pracował w Lubońskich Zakładach
Ziemniaczanych. W latach 30. ubiegłego wieku Nicefor pracował we Francji jako
górnik.
W ubiegłym roku zmarła ich cróka, Melania
Roszyk, znana w Luboniu z działalności kulturalnej, szczególnie w Chórze Bard. Od
śmierci męża Stanisława prowadzi spokojny tryb życia, chętnie przyjmuje rodzinę
i przyjaciół. Niegdyś aktywnie uczestniczyła w spotkaniach rodzinnych,
codziennie czytała Głos Wielkopolski. Jej ulubionym zajęciem było rozwiązywanie
krzyżówek. Gdy miała siły fizyczne i energię, chętnie przebywała w ogródku,
gdzie uprawiała kwiaty. Stanisława zawsze dobrze się odżywiała, choć bardzo
lubiła też słodycze.
Ostatnie lata pozbawiona sił fizycznych,
swój siedzący tryb życia ogranicza do oglądania programów telewizyjnych. Dzięki
opiece jej życie upływa w spokoju. Od lat w opiece nad Stanisławą pomaga Miejski
Ośrodek Pomocy Społecznej, a szczególne podziękowania kierowane są do pani
Agnieszki.
Jan Szajek
Brat Stanisławy Krawiec
środa, 20 kwietnia 2016
Walne zebranie Forum Obywatelskiego Luboń
19 kwietnia spotkaliśmy się na walnym zebraniu, aby podsumować miniony rok i zaplanować działania w aktualnym. Już wkrótce będziemy dzielić się z Wami informacjami na temat tego, co planujemy! Aby być na bieżąco, śledźcie naszego facebooka.
wtorek, 19 kwietnia 2016
Luboń – to miejsce, które jest moim domem
Patrzę
na Luboń oczami osoby, która wychowała się i mieszka tutaj od dziecka. Znam
niemal każdą opuszczoną działkę, skwerek, gąszcze drzew w pobliżu strumienia, w
okolicy w której dorastałam. Wraz ze szkolnymi przyjaciółmi wykorzystywaliśmy
te miejsca do zabaw, budowania „baz” i kryjówek. Dzięki tym wspomnieniom, przez
tę więź, nie wyobrażam sobie mieszkać w innym mieście niż Luboń. Traktuję je jak
dom, szanuję i staram się o nie dbać, tak
jak o własny ogród. Gdy spotykam osoby, które nie są tak związane tym miejscem,
czuję silną potrzebę, aby przekonać je, by patrzyły na Luboń podobnie. Wiem, że
jest to nieco naiwne podejście, ale każdy z nas ma swoje małe wady – a naiwność
to jedna z moich słabości.
Szukam
sposobów, aby zintegrować mieszkańców i wzbudzić w nich podobne poczucie
wspólnotowości. Szczególnie wśród tych osób, które mieszkają tu od niedawna i
nie posiadają jeszcze więzi z tym miejscem. Wspieram zatem wszystkie oddolne
inicjatywy, powstawanie nowych formalnych i nieformalnych grup, spotkania –
wszystko to, co sprawia, że integrują się osoby o podobnych potrzebach i
zainteresowaniach. Wiem, że ci, którzy już prężnie działają w Luboniu – mają
siłę zarażać swoim zapałem kolejnych mieszkańców, za co serdecznie dziękuję.
Luboński budżet
obywatelski
Uznałam,
że jednym z narzędzi, które pozwoliłyby przyczynić się do większej integracji
mieszkańców może być budżet obywatelski. Daje on możliwość rozbudzenia
aktywności i kreatywności mieszkańców. Może zachęcić ich do wspólnych
inicjatyw, czy to poprzez zgłaszanie gotowych projektów, czy też na etapie
walki o wynik głosowania nad konkretnymi propozycjami. Zachęcam wszystkich, dla
których ważne jest, w jakim otoczeni mieszkają, aby rozejrzeli się dookoła i
ocenili, co byłoby najbardziej potrzebne, przyniosło radość w ich sąsiedztwie,
a mieściłoby się w ramach budżetu obywatelskiego.
Zapraszam
do pracy w zespole, który do połowy maja tego roku wypracuje zasady jego funkcjonowania.
Wstępnie przyjęliśmy, iż do rozdysponowania będzie kwota 250 tysięcy złotych. Jej
większa część miałaby być przeznaczona na realizację projektów o charakterze
inwestycyjnym, materialnym. Mniejsza mogłaby sfinansować pomysły takie jak
warsztaty, festyny, wydarzenia integrujące najbliższe otoczenie. Już dziś, widząc
zainteresowanie i pierwsze zgłoszenia do pracy w zespole, liczę na to, że
będzie odpowiednia duża pula projektów, spośród których będziecie mogli Państwo
wybrać te najciekawsze.
Wystarczy tak nie wiele
Tak
bardzo zależy mi, abyśmy wszyscy dbali o nasze otoczenie. Przytoczę Państwu
pewien żart, który niedawno usłyszałam jako komentarz do mojego zachowania tj
zwracania przeze mnie uwagi na ulicy osobom zaśmiecającym miasto: „W autobusie
obok staruszka siedzi młody chłopak, który zjadając kolejne cukierki, wyrzuca
papierki na podłogę. Staruszek, chcąc delikatnie zwrócić na to uwagę zapytał
go, czy nie boi się, że od takiej ilości cukru straci kiedyś zęby. Na to
odpowiada młody: mój dziadek jadł słodycze, miał 90 lat i wszystkie zęby. A wie
pan dlaczego? Bo nie wtrącał się w nie swoje sprawy”.
Wydaje
mi się, że mam dość duże szczęście do zderzania się z sytuacjami bezmyślnego
zaśmiecania Lubonia. Podczas jednego
spaceru zauważyłam, że w różnych miejscach na ulicy leżą kłęby psiej sierści. Mój pies też teraz ją gubi, więc nie to mnie
zdziwiło, a fakt, że znajduje się ona w dość dużych odległościach. I zauważyłam
mężczyznę, który spacerując ze swoim pupilem, co chwilę wyczesywał nowe kłęby i
zostawiał je na ulicy. Tuż przed świątecznie zagospodarowanymi ogródkami.
Innym
razem, przebiegając obok przystanku zauważyłam, że osoba oczekująca na autobus upuściła
kubek po kawie na ziemię, mając na
wyciągnięcie ręki śmietnik. Podeszłam, wyrzuciłam kubek do kosza – ku
zdziwieniu właściciela kubka. Z podobnych sytuacji: przejeżdżając koło placu
Edmunda Bojanowskiego zobaczyłam, jak młoda dziewczyna rzuca kubek po coli na trawę. Po zwróceniu
uwagi, pojemnik znalazł się w śmietniku.
To
jeszcze nie koniec. Kiedyś byłam świadkiem tego, jak na parkingu przy centrum
handlowym pewien mężczyzna wyrzucił papierową
torebkę za samochód. Zdążyłam podejść, zapukałam w okno kierowcy, a gdy je
otworzył, podałam mu tę torebkę i powiedziałam „coś panu wypadło”.
I
ostatni przykład – przechodząc koło Sąsiedzkich Tulipanów widziałam grupkę
dziewczynek na spacerze z psem. Ucieszyłam się, że to miejsce żyje. I nagle,
dziewczynka wyciąga torebkę na psie odchody, wyrzuca na bok foliową siateczkę, a papierek drze na drobne kawałki i
podrzuca z radością w górę. Chociaż wyglądało to uroczo, musiałam zwrócić
dziewczynom uwagę.
Często
czuję się niezręcznie, gdy muszę zwracać innym uwagę, aby nie śmiecili. Ktoś
powie , że wtrącam się w nie swoje sprawy, ale ja uważam, że to jest moja
sprawa, co więcej – to nasza wspólna sprawa. Nie namawiam Państwa do sprzątania
miasta – ale apeluję, aby po prostu nie śmiecić. Chcę mieć na starość wszystkie
zęby. ;)
Małgorzata Machalska
Burmistrz Miasta Luboń
piątek, 15 kwietnia 2016
Dąb z okazji obchodów 1050. rocznicy Chrztu Polski
Obchody 1050. rocznicy chrztu Polski również w Luboniu! Obecne władze miasta wraz z pierwszymi władcami Mieszkiem i Dobrawą oraz Biskupem Jordanem, zasadziły dąb szypułkowy na terenie Szkoły Podstawowej nr 1.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















