piątek, 12 października 2018

Szkoła, przedszkole i żłobek – czyli jak zapewnić odpowiednią edukację i opiekę najmłodszym?


Jednymi z najbardziej angażujących, ale i sprawiających satysfakcję obszarów mojej pracy na rzecz Miasta są szeroko pojęte oświata i opieka nad dziećmi. Dzieci to przyszłość naszego miasta.
Jeszcze nie tak dawno, bo 4 lata temu byłam przewodniczącą rady rodziców Szkoły Podstawowej nr 2, wcześniej pracowałam społecznie w radzie rodziców przedszkola Tip-Topek. Teraz, wraz z moimi współpracownikami, dokładamy wszelkich wysiłków, aby zapewnić dzieciom jak najlepsze warunki edukacji.

Nowy minister – co chwilę nowy system


Niestety ustawodawca niewiele nam pomaga, raczej komplikuje planowe działania. Jak tylko zmienia się w Warszawie władza, zmienia się również Minister Edukacji Narodowej. Każdy kolejny burzy system wprowadzony przez poprzednika. Przypomnijmy, kilka lat temu wprowadzono obowiązek edukacji dzieci sześcioletnich, następnie od niego odstąpiono. Kilkanaście lat temu wprowadzono gimnazja, teraz w szybkim trybie musieliśmy je likwidować. Nie wspominając o zmianie podstawy programowej, a co z tym idzie podręczników. Warto pamiętać, że to nie my samorządowcy ustalamy liczbę i wagę podręczników niezbędnych do edukacji najmłodszych. Jeśli chodzi o edukację przedszkolną mamy identyczną sytuację. Jak wobec tak zmieniającej się sytuacji racjonalnie planować wydatki i inwestycje? Wybieramy najszybsze rozwiązania, które będą w stanie poprawić sytuację już teraz, a nie za kilka czy kilkanaście lat.

Przedszkola

Aby zapewnić jak największej liczbie dzieci miejsce w przedszkolach publicznych, podjęliśmy zorganizowane działania. Najpierw uruchomiliśmy konkurs na publiczne oddziały wśród przedszkoli niepublicznych tak, aby zapewnić wszystkim zainteresowanym rodzicom miejsca dla ich dzieci, gwarantując taką samą cenę, jak w przedszkolach publicznych. Ta decyzja pozwoliła w szybkim tempie zwiększyć liczbę dostępnych miejsc w przedszkolach działających na zasadach publicznych o ponad 300.
Dopiero kolejnym krokiem była budowa nowego przedszkola, które zwiększy liczbę oddziałów w przedszkolach miejskich. Robimy tak, ponieważ proces inwestycyjny związany z powstaniem takiej placówki to około 3 lata. Najpierw są konsultacje, następnie decyzja o rozpoczęciu inwestycji, wyrażenie zgody przez Radę Miasta, wykonanie projektu, zabezpieczenie środków w budżecie Miasta, uzyskanie stosownych pozwoleń, w końcu przetarg i sama budowa. Obecnie trwa zatem budowa nowego, pięknego obiektu dla przedszkola w Lasku, który zostanie otwarty w przyszłym roku i zwiększy znacząco liczbę miejsc przedszkolnych dla tego rejonu.

Sytuacja w szkołach podstawowych

Identyczna sytuacja jest w szkołach. Czy wybudowanie nowej szkoły (dodatkowo oddalonej od siedzib dotychczasowych SP 2 i SP 4) rozwiąże szybko problemy dzieci i rodziców z tych dwóch placówek? Oczywiście, że nie. Przypomnijmy, że decyzja o likwidacji gimnazjów zapadła rok temu! Jaki czas dano samorządom na wprowadzenie zmian? Dlatego działamy tak, aby jak najszybciej rozwiązać problemy. Na przełomie roku 2017/2018 (po diagnozie sytuacji przedstawionej przez Panią Dyrektor SP 2) wystąpiłam do Starostwa Powiatowego z prośbą o zmianę lokalizacji Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Luboniu, w związku z koniecznością pozyskania sal lekcyjnych dla uczniów SP 2.

W tym miejscu należy przypomnieć, że nowa część budynku SP 2 była budowana już z przeznaczeniem na poradnię psychologiczno-pedagogiczną zarządzaną przez starostwo, dlatego władze powiatowe współfinansowały rozbudowę szkoły w latach 90-tych. Po długich i niełatwych rozmowach ze Starostą Poznańskim, została podjęta decyzja o przeniesieniu poradni. Mając na względzie dobro rodziców i uczniów, wynegocjowałam także pozostawienie poradni w Luboniu (były brane pod uwagę również inne miejscowości). Wymaga to jednak wydłużenia terminu opuszczenia lokalu przez poradnię do końca października.
W międzyczasie toczyły się prace projektowe oraz procedury urzędowe związane z uzyskaniem niezbędnych pozwoleń na adaptację pomieszczeń poradni na sale lekcyjne. Co ważne, dzieci już od kolejnego półrocza zyskają nowe pomieszczenia, będzie można je adaptować na potrzeby szkoły. W przyszłym roku rusza duży projekt unijny, w efekcie którego zmodernizujemy znacząco tę placówkę.
Działamy też pod presją czasu, aby jak najszybciej rozbudować SP 4. Proces inwestycyjny został już uruchomiony. Jesteśmy w trakcie wyboru biura projektowego, które ma wskazać najlepszy i możliwy wariant rozbudowy tej szkoły. Wzorem jest dla nas rozbudowa SP 1, którą zakończyliśmy w 2015 roku. Dzieci, rodzice i nauczyciele są bardzo zadowoleni z możliwości, które stwarza nowy obiekt. Moi konkurenci proponują alternatywnie budowę nowej szkoły. Po pierwsze Miasto nie jest właścicielem odpowiednio dużej nieruchomości, na której mogłaby powstać funkcjonalna placówka tego typu. Po drugie szkoła, która powstałaby za 5-6 lat nie rozwiąże problemu podwójnych roczników, które uczęszczają do obecnych podstawówek teraz.


Demografia – czyli liczba dzieci zdecyduje

Decyzję o budowie nowej placówki należy podjąć po przeprowadzeniu analiz demograficznych i zakończeniu powyższych inwestycji. Warto pamiętać, że problem dużej liczby uczniów wynika przede wszystkim z nakładających się dwóch reform oświatowych. Pierwsza – kumulująca dwa roczniki 6- i 7-latków oraz druga – wprowadzająca system 8-klasowy. Jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie (np. na skutek nowych inwestycji mieszkaniowych) to za 3-4 lata SP 2 będzie miała o prawie 200 uczniów mniej. Pozwoli to na jeszcze większą poprawę warunków nauki w tej placówce, a przede wszystkim na skrócenie czasu lekcji do godzin wczesnopopołudniowych. Podobnie jest w pozostałych szkołach.
Tym niemniej, obserwując wnikliwie sytuację demograficzną, Miasto, w przypadku jej zmiany, będzie musiało podjąć niezbędne kroki w kierunku decyzji o budowie nowego budynku szkolnego. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejny Minister Edukacji Narodowej znów nie wywróci systemu edukacji do góry nogami.

Bon żłobkowy

Większość młodych rodziców, po zakończeniu urlopu rodzicielskiego, zastanawia się co dalej z opieką nad maleństwem, co dalej z aktywnością zawodową. Idea bonu żłobkowego polega przede wszystkim na finansowym wsparciu przez Miasto „świeżo upieczonych” rodziców dzieci w wieku od 1 roku do 3 lat (najczęstsze rozwiązanie). 

Wsparcie, o których mowa (na poziomie kilkuset złotych) jest wypłacane rodzicom po spełnieniu kilku podstawowych kryteriów. Pierwsze to zamieszkanie w danej gminie oraz odprowadzanie podatków ze wskazaniem na miejsce zamieszkania. Rodzice zasadniczo muszą być aktywni zawodowo lub np. w przypadku osób bezrobotnych, podejmować działania w kierunku aktywizacji zawodowej tak, aby po pewnym okresie, np. 6 miesięcy, podjąć pracę. Kryterium zatrudnienia może nie obowiązywać m.in. studentów dziennych czy osób niepełnosprawnych. Ostatnim kryterium jest zawarcie umowy z niepublicznym żłobkiem, klubem malucha, nianią czy opiekunem dziecięcym. Gminy stosują różne rozwiązania np. narzucając rodzicom tylko żłobek niepubliczny, ale najbardziej korzystne dla rodziców jest pozostawienie im możliwości wyboru różnych form opieki dogodnych dla ich rodziny
Analizując doświadczenia gmin, które wprowadziły bon żłobkowy, jestem przekonana, że takie rozwiązanie jest potrzebne także i u nas. Ograniczy ono obciążenia finansowe młodych rodziców z tytułu opieki nad dziećmi i zwiększy możliwości ich aktywizacji zawodowej. Optymalnym rozwiązaniem będzie nieograniczanie dostępności i niewprowadzanie kryterium dochodowego tak, aby wszystkie zainteresowane rodziny mogły skorzystać z tej lubońskiej formy pomocy.
Bon żłobkowy będzie kolejnym działaniem Miasta Luboń w kierunku tworzenia przyjaznych warunków dla rodzin z najmłodszymi dziećmi. Od kilku już lat Luboń przekazuje niepublicznym żłobkom i klubom malucha dotację w wysokości 250 zł miesięcznie na każde dziecko, przyczyniając się do zmniejszenia czesnego w tych placówkach. Kolejna aktywność w tym obszarze będzie dopełnieniem spójnej polityki edukacyjno-opiekuńczej w naszym Mieście.

Wszystkie powyższe działania są realne i uwzględniają możliwości finansowe Miasta. Nie składam Państwu obietnic, które są niemożliwe do spełnienia.

Małgorzata Machalska
Burmistrz Miasta Luboń