czwartek, 13 grudnia 2012

Radny Jakub Mączkowiak z Forum na sesji biletowej Rady Miasta Poznania: Radni PO i Poznańskiego Ruchu Obywatelskiego odrzucili obywatelski projekt uchwały ws. zamrożenia podwyżek cen biletów

Dziś na sesji rady miasta Poznania zapadła decyzja, która na długo zapisze się w historii jej obrad. Niestety zapisze się negatywnie. Dwa kluby radnych mające w swojej nazwie przymiotnik "obywatelski" bezceremonialnie odrzuciły OBYWATELSKI projekt uchwały ws. zamrożenia podwyżek cen biletów podpisany przez 16 tys. osób, z tego 12,5 tys. poznaniaków. Głos mieszkańców zlekceważono mimo szeregu argumentów przedstawionych przez organizacje pozarządowe prezentujące projekt uchwały. To, że projekt nie uzyska akceptacji Platforma i PRO zaznaczyły już na początku obrad. Radni PiS i SLD starając się szukać kompromisu i do końca ratować intencje obywatelskiego projektu, który miał uchronić mieszkańców i transport publiczny przed skutkami podwyżek zgłosili poprawkę, która zakładała zamrożenie podwyżki cen na pół roku.
Poczyniono tak idąc tropem deklaracji dwójki radnych PO, którzy w przesłanym w sobotę mail'u sugerowali, że takie kompromisowe rozwiązanie może znaleźć poparcie w radzie. Okazało się, że była to sugestia wirtualna - poprawka kompromisowa radnych PiS i SLD również została odrzucona. W ten sposób głos 16 tys. osób podpisanych pod projektem dzięki głosom radnych PO i PRO trafił do kosza, pasażerowi zostaną obciążeni kolejna podwyżką.
Przypomnijmy, że radni jak i zarząd Samorządowego  Forum Obywatelskiego skierowali na ręce Przewodniczącego Rady Miasta Luboń oraz szefów klubów radnych z Poznania apel, w którym zwrócili uwagę na to, że  "ku zadowoleniu władz miasta jak i mieszkańców nastąpiła długo oczekiwana, całkowita integracja sieci komunikacji miejskiej Poznania i Lubonia, w ramach Aglomeracji Poznańskiej.
Tym samym poczyniliśmy duży krok w kierunku urealnienia komunikacji aglomeracyjnej, której równie ważnym elementem będzie wprowadzenie tzw. jednego biletu na przejazd pociągami w promieniu do 50 km od Poznania. (...) Uważamy, że podwyżka cen biletów, o których mowa na ten czas jest niepożądana w aspekcie systematycznie malejącej z miesiąca na miesiąc ich sprzedaży. Podniesienie opłat może również, czego byśmy nie chcieli, negatywnie wpłynąć na już dzisiaj trudne rozmowy o powołaniu związku międzygminnego ds. komunikacji. Jednocześnie pragniemy podkreślić fakt, iż na skutek podwyżki cen biletów na komunikację miejską część mieszkańców naszych miast zrezygnuje z transportu zbiorowego i przesiądzie się do prywatnych pojazdów (...) Zdajemy sobie sprawę z faktu, że przy rosnących cenach za paliwo, jak również przy coraz gorszej sytuacji finansowej samorządów, w wielu sytuacjach nie jesteśmy w stanie zrezygnować z podwyżki cen tych usług które miasta świadczą. Są to decyzje trudne, wymagające odwagi włodarzy miast i nas radnych oraz wspólnej troski o stabilność naszych budżetów. Jednak podwyżka cen za przejazd komunikacją przy poszerzającej się skali ubóstwa osób pracujących może bezpośrednio wpłynąć na pogorszenie ich sytuacji materialnej poprzez podwyższenie kosztów dojazdu do pracy, szkoły i na uczelnie.

Dlatego też wychodząc naprzeciw zaniepokojeniu naszych mieszkańców, wyrażanemu podczas dyżurów radnych prosimy o wzięcie pod uwagę ich i naszej opinii w przedmiotowej sprawie".
Jakub Mączkowiak
SFO